Posty

Być dla Was !!!

Obraz
„Naród jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą. Bogaty każdym.” Św. Jan Paweł II Dwutygodniowy turnus w naszym Domu, na początku lipca to jest to, na co czekam każdego roku. Wtedy przyjeżdża do nas młodzież i Dom wypełniony jest radością, energią stosowną do tego wieku. A teraz odpoczywam i zdecydowałam się napisać kilka słów o tym, czego sama doświadczyłam będąc z Wami. Przede wszystkim chcę powiedzieć, że młodzież jest super !!! Możecie mówić co chcecie. Myślę, że trzeba po prostu znaleźć z nimi wspólny język, trzeba pokazać im, że się jest dla nich a wtedy oni naprawdę potrafią zaufać i można z nimi wiele zdziałać. Przez te dwa tygodnie mieliśmy okazję nie tylko pobyć razem, ale też pogłębić naszą relację z Bogiem, spotkać wielu ciekawych ludzi, zbliżyć się do siebie, bardziej poznać siebie nawzajem. Niektórzy byli po raz pierwszy, inni po raz n-ty, ale każdy z nas był dla drugiego darem od Boga. Spotkaliśmy się z wieloma osobami i były to bar...

Szanujmy się!!!

Obraz
„Ewa Apraksin Historia jednego parasola. Dziś padał deszcz. Stoję na przystanku. Podjeżdża autobus. Składam swój tęczowy parasol i wsiadam. Kasuję bilet. Obok n a siedzeniu siedzi starszy pan i pyta mnie: -Nie wstyd pani? -A dlaczego ma być mi wstyd? -Chodzi pani z tym pedalskim parasolem. -Pedalskim? Dlaczego pan tak myśli? -Bo tęczowy pedalski. -Posłucha mnie pan, opowiem panu historię tego parasola. Pięć lat temu zachorowałam na nowotwór. Pożegnałam się z mężem, dziećmi. Wiedziałam, że odchodzę. Ale los był dla mnie łaskawy. Przeżyłam. Była jesień, gdy wyszłam ze szpitala. Moje dzieci kupiły mi prezent. Tęczową parasolkę. Bym nigdy nie zapomniała, że życie jest piękne. Że zawsze po burzy wychodzi słońce. I dziś, kiedy pada deszcz a ja otwieram swój tęczowy parasol myślę o tym, że życie jest piękne. Strasznie mi pana żal, że panu tęcza kojarzy się jedynie z homoseksualizmem. Ale widać głodnemu chleb na myśli.” Zaczynam od tej historii, bo dziś chyba już ...

Wojownicy do końca

Obraz
„Jest dobrze. Mama się śmieje, że to moje ulubione powiedzonko: „jest dobrze”. Kto mnie pyta, jak się czuję, zawsze słyszy, że dobrze. Bo ja się naprawdę dobrze czuję. A kiedy czułem się rzeczywiście źle, to był ze mną mały kontakt, więc powiedzieć nie mogłem.” Mały racjonalista a może chłopiec, który nie traci nadziei i radości z tego powodu, że żyje? Chcę Was zachęcić do sięgnięcia po książkę „Kochają mnie jak szaleni. Prawdziwa historia Jureczka”, którą napisała Brygida Grysiak. Myślę, że każdy z Was znajdzie w niej coś dla siebie a przede wszystkim może odkryć na nowo wiarę w cuda. Cuda, które dokonują się na naszych oczach a my tak często nie potrafimy ich dostrzec lub nie chcemy ich dostrzegać. Autorka w genialny sposób opowiada nam autentyczną historię Jureczka, 5-letniego chłopca. Postanowiła przyjrzeć się tej historii oczyma dziecka. Dlaczego? Jak sama pisze we wstępie: „ Bo może zobaczy więcej, zrozumie więcej” . Chociaż kilka słów dalej dodaje, że przecież „ rozumieć ...

Pamiętnik chorej dziewczynki

Obraz
„Wszystkim tym, którzy towarzyszyli małym, ale wielkim krzyżom. Nieść krzyż i nie kochać go, to niedorzeczność. Bywa, że zaczyna się go kochać dopiero wtedy, gdy przestał już nim być. To też jest łaska”.  (Gilda i „Uberto”; 2 sierpnia 1995 r., w Święto Matki Bożej Anielskiej) Tą dedykacją rozpoczyna się historia, a raczej pamiętnik mamy Gildy Mori, która spisała swoje przeżycia z tych kilkunastu miesięcy życia swojej córeczki – Marii Manueli. Kieruje je bezpośrednio do swojej córki. Mamy wrażenie, jakby mama pisała listy do swojego dziecka, które przeczyta je, kiedy dorośnie. Jednak rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. Czym było dla niej takie pisanie pamiętnika? Pewnego rodzaju ujściem cierpienia. Nie chcąc zmarnować tego wszystkiego, co przeżyła w tamtym czasie postanowiła opublikować te wspomnienia, dołączając niektóre listy Uberto Mori, ojca Manueli, którego proces beatyfikacyjny aktualnie jest w toku. Z jego listów możemy wyczytać, jak głębokim duchowo a jednocześn...

Święto radości już za nami

Obraz
„ Wszystkie dzieci nasze są...” kiedyś śpiewała taką piosenkę Majka Jeżowska. Któż jej nie zna? Za nami weekend, w którym dzieci miały swój Dzień. Ile radości! Ile zabaw! Nagród! W sobotę 1 czerwca wracałam znad morza i przejeżdżając przez różne miasta i wsie mogłam zobaczyć jak w wielu miejscach odbywały się różnorakie festyny, pikniki z tej okazji. Ile było widać uśmiechniętych dzieci... Nie oszukujmy się, każdy z nas w ten dzień czuł się radosny. Przecież każdy z nas jest dzieckiem i ma w sobie dziecko. A radość tych najmłodszych jest najlepszym powodem do tego, by cieszyć się razem z nimi. W naszym mieście, niestety, 1.06 nic się nie działo, bo Burmistrz zorganizował obchody Dnia Dziecka dzień później, czyli w niedzielę. Może by nie było w tym nic dziwnego, ale tak naprawdę wszyscy mieszkańcy Chocianowa wiedzą, że od 16 lat, pierwsza niedziela czerwca należy do Dnia Dziecka organizowanego przez Norberta Piotrowskiego. W tym roku nasze dzieci miały okazję w ciągu jednego d...

Wybieraj życie

Obraz
„ Za każdym razem, gdy na świat przychodzi dziecko, świat jest tworzony na nowo” Jostein Gaarden Ostatnio czytałam książkę Brygidy Grysiak „Wybrałam życie”. Jakiś czas temu kupiłam tę książkę i po przeczytaniu doszłam do wniosku, że napiszę kilka słów o sprawach poruszonych w tej pozycji książkowej. Z pewnością są to sprawy, które dają do myślenia. Nie ukrywam, że jak wzięłam ją do ręki to moje nastawienie było, że będzie to książka o tym, jak poszczególne bohaterki wybrały życie swoich dzieci i nie dokonały aborcji. Jak bardzo uprościłam to, co miałam w ręku przekonałam się już po pierwszych stronach książki. Okazało się, że historie tych kobiet, słusznie nazwanych przez autorkę „Matkami wszechmogącymi ” to historie osób, które miały bardzo trudne historie życia. Praktycznie każda z nich była kobietą doświadczoną przez życie w sposób bardzo tragiczny i bolesny. „ Krystyna zaniosła swoją córeczkę do „Okna życia”. Wiedziała, że samą miłością nie wykarmi pięciorga dzieci. Al...

"Masz Aspergera i nie chcę Cię już znać"

Obraz
Tytuł, to cytat z książki, o której chcę Wam opowiedzieć w dalszej części art. Może jest wśród czytelników ktoś, kto słyszał te słowa, tylko, że nie ma Aspergera a jakąś inną chorobę?  Ludzie boją się inności. Boją się konfrontacji z tym, co nieznane. Boją, bo właśnie: nie znają, nic nie wiedzą np. o danej chorobie, nie wiedzą jak się mają zachować w stosunku do osoby chorej itd. Od jakiegoś czasu możemy i mogliśmy oglądać w TVP 2 serial: „The Good Doctor” – po polsku - dobry lekarz. Jest to historia chłopaka, który ma autyzm i jest stażystą w szpitalu na chirurgii, bo ukończył medycynę. Świetny film, nie tylko pod względem fabuły, ale tak naprawdę pokazujący, z czym musi się mierzyć osoba chora na autyzm lub zespół Aspergera. Jak bardzo jest to skomplikowane schorzenie. Przyznam się, że nie odpuszczam żadnego odcinka a dzięki temu filmowi mam okazję bardziej wejść w świat osób cierpiących na tę chorobę. Polecam wszystkim. W związku z tym, że od czasu mojego pierwszego spot...

Inni...no i co z tego?

Obraz
„Bronić życia i umacniać je, czcić je i kochać – oto zadanie, które Bóg powierza każdemu człowiekowi” Św. Jan Paweł II Ostatnio obchodziliśmy Światowy Dzień Osób z Syndromem Down, 25 marca obchodzimy Dzień Świętości Życia…a zadaję sobie pytanie, jak to się ma z rzeczywistością? Często skupiamy się na konkretnej grupie osób, a przecież temat świętości życia, jest tematem bardzo szerokim i głębokim. Celowo dałam ten cytat na początek, bo szanować życie to znaczy szanować każde życie. Każdy z nas zasługuje na szacunek i nie mamy prawa nikogo poniżać czy wręcz odbierać mu prawa do normalnego życia. Pomyślcie nie tylko o osobach chorych, ale też o starszych. Jakby się bardziej skupić na tym, to rodzi mi się takie pytanie: a jak to się ma do zachowań, które świadczą, że ktoś ma za nic drugiego człowieka? Osoby starsze, które są pozostawione samymi sobie, często bardziej cierpiące z powodu samotności niż z powodu jakiś chorób. Ile się o tym słyszy…. zastanawiam się, co się dzieje z lu...