Posty

Plotki - i co dalej?

Obraz
„Przemoc kojarzy nam się zawsze z nożem, bombą, pistoletem. Dla mnie jednak przemoc wynika z postawy człowieka. Na przykład mówienie ludziom, że są nic nie warci, że są leniwi, że są tacy czy inni, uważam za wielką przemoc. ” ( Św. Teresa z Kalkuty) No właśnie. Jak to jest z tą przemocą? Coraz częściej mówi się o różnych rodzajach przemocy. Najczęściej jednak przemoc kojarzy się nam z wojną, bójką, pobitą żoną…. Jednak jest też przemoc słowna, która może człowieka doprowadzić nawet do samobójstwa. Dlaczego? Bo słowa, najbardziej ranią. Jeśli spotykamy w życiu osoby, które psychicznie są słabsze to wiedzcie, że właśnie takie osoby są pierwszymi potencjalnymi ofiarami przemocy słownej. Nie potrafią się obronić. Nie potrafią przejść ponad tym, co się o nich lub do nich mówi. A wtedy zaczynają się doły, nieradzenie sobie z samym sobą, depresja, czasami samobójstwa. Czy wiecie, że już małe dziecko, jeśli słyszy od rodziców, że jest nieudacznikiem, że do niczego się nie nadaje zaczyna ...

Dlaczego?

Obraz
Dlaczego w tym świecie jest tyle zazdrości? Wykorzystywania drugiego człowieka do własnych celów? Dlaczego wciąż i wciąż brniemy w rzeczy, które zaczynają nas przerastać i właśnie wtedy, wpadamy w panikę i miotamy się, bo nie wiemy co robić dalej i jak? Coraz bardziej nie rozumiem tego świata. Coraz trudniej jest mi patrzeć na wszystko, co dzieje się wokół mnie i nie odczuwać bólu… Bólu, bo bliskie mojemu sercu osoby cierpią, bo osoby, zmieniają się i patrzą na wszystko przez pryzmat kasy… Bólu, bo nigdy nie umiałam przejść obojętnie nad krzywdą ludzką… zawsze bolała mnie obmowa innych…. Zawsze bolało mnie, kiedy przez złośliwe plotki cierpieli niewinni… zawsze bolało mnie to, że ludzie sami komplikują sobie życie, a później mają pretensje do całego świata a w „najlepszym” przypadku do Pana Boga… a przecież jesteśmy myślącymi osobami. Przynajmniej za takowych się uważamy. Nigdy nie pasowałam do tego świata. Zawsze było coś dla mnie ważniejszego. Zawsze Ktoś inny był dla mnie ważnie...

Być czy mieć? Odwieczne dylematy

Obraz
„Życie rodziców jest księgą, którą czytują dzieci” – św. Augustyn Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu, ale nie tylko w moim. Kto mnie zna, wie, że zawsze byłam tą, która walczyła ze stereotypami, która była ostatnia do oceniania ludzi. Wręcz przeciwnie, kiedy trzeba było stawałam po stronie pokrzywdzonego. Mam wiele historii z mojego życia, kiedy z sytuacji praktycznie beznadziejnych osoby wychodziły na prostą. Nie powiem, żeby to było proste. Zawsze okraszone cierpieniem, nie tylko tych konkretnych osób. Jak to się mówi: „Wszystko, co piękne rodzi się w cierpieniu”. Chciałabym zwrócić uwagę na jeden problem, który jest od zawsze, a dzięki któremu często powraca do mnie pytanie: Czy naprawdę ludzie tak są zaślepieni, zapatrzeni w siebie, że nie tylko, iż nie widzą krzywdy ludzkiej to i nie widzą, kiedy coś złego się dzieje w ich własnym domu? Bardzo często tracimy kontrolę nad naszym życiem, chociaż wydaje się nam, że mamy nad nim całkowitą kontrolę. Oglądałam dziś rew...

W szkole słuchania

Obraz
Chciałabym poruszyć temat, który nie należy do łatwych. Dlaczego? Dlatego, że w dzisiejszym świecie „słuchanie” nie jest równoznaczne z „usłyszeniem”, czy w konsekwencji zrozumieniem i przyjęciem tego, kto do nas mówi. Nie mówię już o perspektywie słuchania Boga. „Pierwszą przysługą, jaką jesteśmy winni naszemu bliźniemu, jest słuchanie go: tak jak Boża miłość zaczyna się od słuchania Jego Słowa. Tak więc początkiem miłości względem brata jest umiejętność słuchania go. Bóg nie tylko daje nam Swoje Słowo, ale także chce nas słuchać. Podobnie dziełem bożym jest zdolność słuchania swojego brata. Chrześcijanie, a zwłaszcza kaznodzieje, kiedy znajdują się w jego obecności, często wierzą, że zawsze muszą „ofiarować” coś innym. Uważają to za swoje jedyne zadanie, zapominając tym samym, że słuchanie może być służbą o wiele większą niż mówienie. Wielu ludzi szuka kogoś, kto byłby gotowy ich słuchać, ale nie znajdują go wśród chrześcijan, ponieważ oni mówią również tam, gdzie powinni słuch...

Walka o godność

Obraz
Wiele osób pytało się mnie, co myślę o tym proteście w Sejmie? Wiem jedno. Jedni widzą w tym rozgrywki polityczne, inni widzą jakąś brzydotę bo przecież widok osób z niepełnosprawnością na   korytarzu Sejmu, to zaburzenie ideału piękna… natomiast ja widzę krzywdę ludzką, biedę, walkę o godne życie dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością jak i samych osób niepełnosprawnych. Bardzo szybko jest nam do tego by ocenić, by osądzić, że matki tych dzieci męczą je, trzymając w Sejmie itd. Natomiast ja postawiłam sobie pytanie: czy naprawdę w XXI wieku nie ma już innych możliwości, by ktoś zatrzymał się nad biedą ludzką? Podobno jesteśmy już tak mądrzy, piękni, wielcy, że cóż tam jakieś matki czy same osoby z niepełnosprawnością, które nie walczą o nic innego, jak o to, by móc żyć. NORMALNIE pomimo ograniczeń związanych z chorobą. Sama niejednokrotnie mówiłam i mówię, że Ci na górze, mogliby się palnąć w głowę, bo jak można żyć mając tylko, tak jak ja w sumie prawie 890 zł. Tylko w tym m...

Jak otwarte okno...

Obraz
„Dziękuję Boże, że uczysz najprościej jak wielki jest nasz Papież w swej świętej bezradności” (str.33, wiersz z 1998r.) Wszyscy znamy i pamiętamy kim był ks. Jan Twardowski. W książce tej zebrane są fragmenty homilii ks. Jana odnoszące się do św. Jana Pawła II. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, co było ważne dla autora w życiu Jana Pawła II. Jego kazania skupiają się nie tylko na sylwetce Papieża, ale również na osobowości, działaniach jak i bieżących wydarzeniach, np. zamachu na Papieża. „ Zdumiewające jak Ojciec Święty zniósł straszną chorobę po zamachu. Porażony kulą, z dziurami we wnętrznościach, rozgorączkowany, zapewne nieraz cierpiący na bezsenność, z ludźmi ze szpitala, początkowo słabym, drżącym głosem, odmawiał Różaniec. Nie był obojętny na to, co działo się w Polsce. Jego cierpienia nie zasłoniły zainteresowania Polską[...] [...]Gdy nas boli głowa, czy pokręci reumatyzm, tracimy kontakt ze światem. Chorzy, nieszczęśliwi, uciekamy od życia, ludzi. Jan Pa...

"Dotknąć świętości" - piękna książka o św. Janie Pawle II

Obraz
Książka ta proponuje nam wspólną drogę z dwoma autorami, świadkami pontyfikatu św. Jana Pawła II. Pierwszy to ksiądz pochodzący z Polski, który zalicza się do tzw. „pokolenia JPII” a drugi   to osobisty fotograf, który praktycznie nie odstępował Jana Pawła II na krok. Dotyk świętości – to życie obok kogoś świętego, obserwowanie każdego gestu, czynu i uchwycenie tego aparatem fotograficznym. Dotyk świętości – to również próba zrozumienia myśli i priorytetów Papieża. Właśnie w ten sposób Arturo Mari – fotograf i ks. Robert Skrzypczak prowadzą nas po pontyfikacie wielkiego człowieka. Świętego Jana Pawła II. Jedną z wielu zalet tej książki jest to, że możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy dotyczących Papieża i Jego życia od naocznego świadka, jakim był Arturo Mari, a który dzieli się swoimi wspomnieniami związanymi z osobą Papieża Polaka. Kolejną jest próba usystematyzowania nauczania JP II i pokazanie najważniejszych priorytetów Papieża a także przybliżenie histor...

Różaniec - modlitwa, która ratuje dusze...

Obraz
„Chciałbym zaprosić wszystkich grzeszników z całego świata, aby kochali Matkę Bożą. Odmawiajcie zawsze różaniec. I odmawiajcie go tak często, jak tylko możecie. Szatan stara się zawsze zniszczyć tę modlitwę, ale to mu się nigdy nie uda. To jest modlitwa Tej, która króluje nad wszystkim i wszystkimi. To Ona nauczyła nas modlić się na różańcu, tak jak Jezus nauczył nas mówić Ojcze nasz.” Św. Ojciec Pio              Różaniec nie jest tylko dla starszych pań...różaniec to przepiękna modlitwa, do której chciałabym zachęcić...Tej pięknej modlitwie, św. Jan Paweł II poświęcił bardzo wiele rozważań i nie dlatego, że teoretycznie był w tym dobry. On żył tymi tajemnicami na co dzień.             Odmawiając różaniec medytujemy miłość miłosierną Jezusa stając tuż obok Najświętszej Maryi Panny, która objawiła się dla nas w śmierci Jej Syna na Krzyżu a także poprzez miłość Mary...