Wychowanie dziecka z niepełnosprawnością
„Wychowanie jest sprawą serca” – tak mówił św.
Jan Bosko. Jednak czy tylko serca? Zwłaszcza jeśli przychodzi na świat dziecko
z niepełnosprawnością? Doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego, jak również
rutyna zdobyta w trakcie wychowania dzieci zdrowych, w przypadku wychowania
dzieci niepełnosprawnych są niewystarczające.
Rodzice
szybko się orientują, że ich niepełnosprawne dziecko nie spełnia stawianych mu
wymagań i oczekiwań, a stosowane z powodzeniem w stosunku do innych dzieci
metody wychowawcze zawodzą. Ten brak skuteczności oddziaływań staje się często
przyczyną frustracji, zagubienia, poczucia bezradności. Dochodzi do zaniechania
wysiłków wychowawczych, co prowadzi do utrwalenia bądź pogłębiania się niepełnosprawności
dziecka. Są też rodzice, którzy doznając niepowodzeń, próbują dociec ich
przyczyn. Gdy poszukują ich w sobie, najczęściej dopatrują się ich w
wynikającym z braku odpowiedniej wiedzy niewłaściwym postępowaniu wychowawczym,
niewłaściwym doborze metod i form wychowania itd.W takim momencie trzeba też
zastanowić się nad celami wychowania, które oczywiście nie są najważniejsze w
pracy z dzieckiem, ale jeśli ich rodzice nie poznają to nawet nie będą mieli
pojęcia do czego mają dążyć w tym wychowaniu. Nie będą wiedzieli czego mają
uczyć swoje dziecko. Określenie szczegółowych celów wychowania w odniesieniu do
dziecka niepełnosprawnego jest niewątpliwie bardzo trudne. Trudności wynikają z
tego, że rozwój dziecka niepełnosprawnego jest w każdym przypadku nietypowy,
inny, zmuszający do znacznie większego indywidualizmu w postępowaniu niż w
przypadku dziecka zdrowego.
Mając do czynienia z niepełnosprawnością fizyczną, musimy
zdawać sobie sprawę z tego, że zostaną ograniczone pewne możliwości pełnej
samodzielności nawet w obrębie czynności samoobsługowych, choć oczywiście
wielkość ograniczenia jest dodatkowo uzależniona od szeregu czynników
dodatkowych, jak chociażby: od zaopatrzenia w protezę i sprawności w
posługiwaniu się nią.
Rodzice,
szczególnie ci, którym brak odpowiedniej wiedzy na temat właściwości rozwoju
dziecka z danym rodzajem niepełnosprawności, często popełniają błędy w ocenie
możliwego do osiągnięcia poziomu samodzielności. Błędy te polegają na tym, że
nie doceniają oni bądź przeceniają możliwości rozwoju samodzielności ich
dziecka.
Łatwiej jest rodzicom zaakceptować potrzebę i możliwość
przyuczenia dziecka do samoobsługi i samodzielnego wykonywania prostych
czynności w gospodarstwie domowym. Natomiast znacznie trudniej przekonać ich,
że ich dziecko może (i powinno) zdobyć samodzielność także w zakresie tych
czynności, które wymagają samodzielnego podejmowania decyzji i samokontroli.
Negatywne
skutki dla rozwoju dziecka ma ograniczenie jego samodzielności w poruszaniu się
i przebywaniu bez opieki innej osoby poza domem. Ograniczenie samodzielności w
tym względzie powoduje przede wszystkim zahamowanie rozwoju społecznego i
poznawczego.
Jakie są w
związku z tym właściwości uczenia samodzielności dzieci niepełnosprawnych?
Przede
wszystkim jest to konieczność stwarzania okazji do nabywania samodzielności.
Niezwykle ważną rolę w kształtowaniu motywacji do samodzielności odgrywa
przeżycie sukcesu, poczucia zadowolenia i dumy, wynikające z pomyślnej
realizacji zadania.
Kształtowanie
zdolności do sterowania własnym postępowaniem jest zadaniem niełatwym. Trudność
polega na tym, że efektywna realizacja tego celu wymaga od rodziców, aby dając
dziecku swobodę np. w wyborze zabawy, towarzysza zabaw, ograniczali swą rolę do
dyskretnego obserwowania poczynań dziecka, ewentualnie służenia radą.
Jednak
powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że maksymalizując wysiłki zmierzające do
usamodzielnienia się dziecka, co wiąże się z pozostawieniem go samemu sobie,
niebezpiecznie zbliżamy się do granicy jego pewności, że jest kochane. Rodzice
powinni wiedzieć, że ich oddziaływanie w kształtowaniu odporności emocjonalnej
powinno zmierzać do rozwijania i podtrzymywania motywacji osoby
niepełnosprawnej do podejmowania działań mających na celu przezwyciężenie
trudności. Muszą one zmierzać do wyrabiania umiejętności znoszenia negatywnych
stanów emocjonalnych będących skutkiem sytuacji trudnej a także muszą
kształtować skłonności do przeżywania satysfakcji i dumy z pokonania trudności
albo z cierpliwego znoszenia tych przeszkód, których nie sposób przezwyciężyć.
W
kształtowaniu odporności emocjonalnej dziecka wyjątkowo duże znaczenie, obok
podejmowanych oddziaływań wychowawczych, mają czynniki składające się na tzw.
warunki życia rodzinnego: reakcje rodziców na trudności życia codziennego, ich
postawy wobec dziecka, organizacja życia rodzinnego czy stosunki między
członkami rodziny. Wielką rolę odgrywają rodzice, którzy są dla dziecka wzorem
godnym naśladowania. Nie ukrywam, że rodzice powinni zacząć zdawać sobie sprawę
z tego, że ciąży na nich ogromny obowiązek i ciężar. Wychowując dziecko zdrowe
odczuwają oni niejednokrotnie tę odpowiedzialność. Wychowując dziecko
niepełnosprawne muszą sobie uzmysłowić, że ciąży na nich o wiele większa
odpowiedzialność. Dziecko niepełnosprawne ma utrudniony kontakt społeczny. Do
takich cech można zaliczyć cechy związane z niepełnosprawnością fizyczną,
trudności w poruszaniu się a także naturalne skłonności jak np. unikanie ludzi.
Unikanie ludzi bywa następstwem negatywnych doświadczeń dziecka. W kontaktach z
innymi ludźmi – dorosłymi i rówieśnikami – dziecko niepełnosprawne bywało wyszydzane,
poniżane, odrzucane. Problem może polegać także na komunikowaniu się. Utrudnienia wynikają nie tylko z posiadanych
przez dziecko wyżej wymienionych cech, ale także są one rezultatem sytuacji
społecznej, w jakiej przyszło żyć. Jest to sytuacja swoistej izolacji
społecznej.
Osoby
bliskie, powinny dawać odczuć dziecku miłość z ich strony mimo niekorzystnych
zmian, które dokonały się w sytuacji życiowej obu stron pozwalają na
zaakceptowanie własnej niepełnosprawności.
Wpływ
niepełnosprawności na funkcjonowanie dziecka zależy od różnorodnych, wzajemnie
ze sobą powiązanych czynników tkwiących w dziecku i poza nim, między innymi od
tego, w jakim stopniu niepełnosprawność dotyczy obszarów ważnych dla tego, co
nazywa się poczuciem własnej wartości.
Każde
dziecko niepełnosprawne musi zmierzyć się w swoim życiu z sytuacjami, które
mogą je przerosnąć lub załamać. Są to tak zwane sytuacje trudne, które musi
nauczyć się przezwyciężać. Nie nauczy się jednak tego bez pomocy rodziny. To
właśnie rodzice muszą stanąć na wysokości zadania i pokazać swoim zachowaniem,
jak trzeba i należy się zachowywać w takich sytuacjach, co wolno robić a czego
nie można. Zacytuję wypowiedź jednej dziewczynki, która jest po amputacji
kończyn górnych i dolnych dotycząca funkcjonowania dziecka niesprawnego
ruchowo: „ […] życie jest pasjonującą
przygodą dla każdego, kto umie żyć, dla mnie może bardziej pasjonującą niż dla
osoby normalnej. Pokonywanie trudności sprawia mi wielką radość. Chciałabym,
aby wszyscy upośledzeni mogli przejść przez te same doświadczenia i doznawać
tych samych radości”.[1]
Właśnie tej radości muszą uczyć rodzice. Radości
wypływającej z akceptacji własnej niepełnosprawności, a która wiąże się również
z akceptacją dziecka niesprawnego przez rodziców.
Stosunek
do własnej niepełnosprawności jest czynnikiem decydującym o postawie otoczenia
wobec dziecka. Akceptacja niepełnosprawności i swobodne, naturalne traktowanie
tego stanu sprawia, że ludzie, z którymi człowiek niesprawny się spotyka, łatwo
pozbawiają się zakłopotania i niepewności, a w rezultacie również postaw
odbieranych jako negatywnych. Rodzice powinni więc nie tylko pomagać dziecku w
przełamywaniu oporów przed kontaktami z innymi, ale również przed mówieniem o
sobie, swoich problemach, oczekiwaniach, dążeniach.
Życie
człowieka stawia mu wiele wymagań, ale zapewnia też wiele możliwości. Dzięki
temu każdy z nas może realizować siebie wybierając i przejawiając aktywność
taką, która najlepiej odpowiada jego właściwościom i nadaje sens jego
istnieniu.
Zadaniem rodziców wychowujących niepełnosprawne
dziecko jest pomóc mu wejść na właściwą drogę – tę, która prowadzi do
samorealizacji i szczęściu, po której kroczy się z ufnością i nadzieją,
niezależnie do tego, czy jest trudno czy nie, czy jest zła i nieprzyjazna.
Mądrość
rodziców to szansa dla dziecka, ale także szansa dla nich samych. Ułatwiając
swojemu dziecku prawidłowy rozwój – pomimo, a nawet na przekór jego niepełnosprawności
– mają oni możliwość zrealizowania swego człowieczeństwa w najpełniejszym
kształcie.
[1] D. Legrix, „Taka się urodziłam”, PZWL, Warszawa
1976 r., str. 269
Komentarze
Prześlij komentarz