Posty

Dotyk nieba

Obraz
Chciałabym Was zachęcić do lektury niesamowitej książki „Dotyk nieba”. Opowiada prawdziwą historię wypadku, choroby oraz cudownego uzdrowienia Emy McKinley.   W życiu nie ma przypadków, nawet jeśli niejednokrotnie z naszych usta padają takie słowa. Książka ta trafiła do mnie za sprawą przyjaciółki, która stwierdziła, że może będę chciała ją przeczytać. Osobiście jak mi o niej opowiadała to miałam mieszane uczucia, ale nie ukrywam, że chciałam też ją przeczytać. Przeczytałam ją bardzo szybko, pomimo 340 str., jak to się mówi językiem potocznym: „wciągnęła mnie”. Okazało się, już od pierwszych stron, że doskonale odnajduję się w jej historii – zwłaszcza dotyczącej jej pobytów w szpitalu. Moje ostatnie doświadczenia choroby, zawał, szpital doskonale odzwierciedlały to, co ona przechodziła. Okazało się, że pomimo różnych chorób, różnych kontynentów, krajów przeżyłyśmy to samo w szpitalu. (a ja myślałam, że to tylko w Polsce takie rzeczy się dzieją). Mam tu na myśli sposób trakto...

Wolni i szczęśliwi

Obraz
„Gdyby książki potrafiły mówić, to wokół nas nie byłoby tylu kretynów” Carlos Riuz Zafon; „Labirynt duchów” Bardzo spodobało mi się to zdanie. Ktoś może się poczuć urażony, ktoś, tak jak ja może stwierdzić, że mądre stwierdzenie. Patrząc na to wszystko co dzieje się na świecie, wokół nas dochodzę do wniosku, że naprawdę ludzie nie potrafią ani wyciągać wniosków, ani myśleć. Idą za tłumem, ulegają manipulacji innych i tak naprawdę jest im z tym wygodnie. Nie muszą ponosić konsekwencji swoich wyborów, bo jakby coś poszło nie tak, to można zwalić winy na innych. Z czego to wypływa? Wydaje mi się, że boimy się zaryzykować. Mark Twain tak pisał: „Za dwadzieścia lat będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj ”. Dokładnie. Jeśli nie odważymy się na zrobienie kroku do przodu, nawet jeśli stoimy na krawędzi, nad przepaścią, jeśli nie zaryzykujemy kiedyś będziemy z...

Przyjaźń - najpiękniejsza z relacji

Obraz
„ Prawdziwym przyjacielem jest ten, dzięki któremu staję się lepszy ” Św. Jan Paweł II Jak to z nami jest i z naszymi relacjami? Od dłuższego czasu w swoim życiu przerabiam różne sytuacje, które dają mi do myślenia. Przede wszystkim po zawale wiele rzeczy zostało przewartościowanych. Otarcie się o śmierć tak naprawdę zmienia wszystko. Mnie też zmieniło. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że w moim życiu na pierwszym miejscu jest Bóg a za Nim wszystko inne. Żyję już trochę na tym świecie i w moim życiu pojawiały się osoby i znikały. Czas, sytuacja….trudno powiedzieć. Mówi się, że ludzie pojawiają się w naszym życiu po coś i jak zakończą swoje zadanie to odchodzą. W związku z tym przez moje życie przewinęło się masę ludzi. Znajomych, kolegów i koleżanki, przyjaciół czy też miłości… Każdy w określonym czasie i na jakimś etapie życia. To, czego się nauczyłam to, to że prawdziwa przyjaźń sprawdza się w czasie, ale musi być zbudowana na solidnym fundamencie. Bardzo często i bardzo łatwo ok...

„Filipina. Siła kruchego życia" - warto przeczytać

Obraz
„Jest książką wstrząsającą. Sophie i Damien Lutz są rodzicami małej, upośledzonej pod wieloma względami dziewczynki, Filipiny, której towarzyszą ze stale odnawianą czułością i odwagą. Tak bardzo pragną, aby ich dziecko żyło i się rozwijało! Siedmioletnia dziś dziewczynka ma dwóch braci: starszego i młodszego. Jeszcze przed jej narodzeniem lekarze odkryli u niej bardzo poważne upośledzenie umysłowe, które miało nie pozwolić jej żyć. Rodzicom sugerowano aborcję, lecz oni ją kategorycznie odrzucali. Wbrew wszelkim przewidywaniom Filipina żyje, pozostaje jednak w stanie głębokiej zależności od otoczenia, na poziomie dziecka w wieku między trzema a sześcioma miesiącami życia. Komunikacja ogranicza się do cienia uśmiechu w chwilach, gdy jest szczęśliwa. Sophie Lutz, posługując się prostymi, wyzbytymi ze zbędnych ozdobników słowami, opowiada nam o codziennym życiu z mężem, z przyprawiającą o zmęczenie i domagającą się nieustannej uwagi Filipiną oraz dwójką zdrowych synów, którzy również ...

Przygotowanie do śmierci jako akceptacja nieuniknionych rzeczy.

Obraz
Bardzo często wracam do książki „Oscar i Pani Róża” Eric Schmitt , która ukazuje nam, jak pomagać w momencie śmierci, jak przygotowywać do śmierci, w chorobie - w jaki sposób pomagać drugiemu w zaakceptowaniu pewnych nieuniknionych rzeczy. Czego nie należy robić a co powinno się robić. Historia chłopca o imieniu Oskar pokazuje nam drogę dojrzewania do śmierci. Z jednej strony jest ona przez wielkie cierpienie, ale także przez radość, łzy szczęścia i życzliwe mu osoby. Oskar otwarcie mówi o tym, co czuje, co widzi i dlatego też bardzo często cierpi z tego powodu. Jest mały, nie rozumie wielu spraw, sytuacji a nikt nie chce mu tego wytłumaczyć. Postawa doktora, o której wspomina na samym początku jest bardzo częsta w dzisiejszych czasach. Uświadamia mi to, że takie dziecko odczuwa, widzi i czuje się źle z sytuacją, która go przerasta; domyśla się prawdy, ale na wszelkie pytania słyszy albo wykręty, albo zapada głucha cisza. Nikt nie chce z nim rozmawiać o tym, że umiera a on wyobr...

Obojętność jest egoizmem?

Obraz
"Nie bój się wrogów, w najgorszym razie mogą Cię zabić. Nie bój się przyjaciół, w najgorszym razie mogą Cię zdradzić. Bój się obojętnych, z ich milczącą zgodą zbrodnia i zdrada istnieją na świecie"  Obojętność jest jednym z największych problemów świata. Wiele osób próbuje zachować dystans do różnych spraw, przymyka oko na cierpienie innych. Zastanówmy się nad tym, co kieruje nami, że stajemy się obojętni? W dzisiejszym świecie spotykamy się z różnymi ludźmi. Niektórych znamy od dzieciństwa, innych przychodzi nam poznać w późniejszych latach. Rzadko, kiedy zastanawiamy się nad tym, czy nasza sąsiadka, nasz kolega czy znajomy nie potrzebują pomocy. Na każdym kroku słyszymy o wszechobecnej biedzie, braku pieniędzy. Twierdzimy jednak, że nas to nie dotyczy, że jest to problem biednych krajów. Nie zdajemy sobie sprawy, że wokół nas mogą znajdować się ludzie w trudnej sytuacji materialnej. Wiele osób potrzebuje pomocy nie tylko pieniężnej, ale też duchowej. Niektórzy czują s...

Cud w naszym życiu - historia Glorii

Obraz
Wielu rodziców mierzy się z cierpieniem dzieci, z chorobami nieuleczalnymi ich dzieci. Jak bardzo jest to trudne doświadczenie wiedzą tylko Ci, którzy tego doświadczyli na „własnej skórze”. Prędzej czy później każdy oczekuje cudu uzdrowienia z choroby dziecka czy bliskiej nam osoby. Nie zawsze te prośby są wysłuchiwane, a raczej nie zawsze otrzymujemy to, o co prosimy, bo przecież Bóg ma swój własny plan dla naszego życia, jak i dla życia naszych bliskich. Czasami bywa tak, że nie potrafimy zobaczyć tych innych cudów w naszym życiu, bo czekamy tylko na ten, o który prosimy. Ostatnio przeczytałam piękną książkę pt. „Cud Glorii”, którą napisał Jerry Brewer – dziennikarz sportowy. Chciałabym opowiedzieć Wam historię dziewczynki o imieniu Gloria. W wieku 7 lat u dziewczynki zdiagnozowano raka, dlatego też jej beztroskie dzieciństwo trwało tylko 6 lat. Rodzice byli osobami bardzo wierzącymi i od samego początku wierzyli, że Bóg uzdrowi swoje dziecko z tak ciężkiej choroby i dokona ...

Mądrość życiowa osób starszych

Obraz
„ Król panujący w dawnym chińskim królestwie zarządził, by wszystkich starszych ludzi stracić, gdyż stanowią niepotrzebny balast dla państwa i są nieużyteczni. Rodziców zabić mieli ich najstarsi synowie. W królestwie zapanowała rozpacz, ale wykonano posłusznie rozkaz okrutnego króla. Jeden ze strażników nie potrafił jednak zamordować swoich rodziców. Ukrył ich, więc starannie w nadziei, ze kiedyś król zmieni zdanie na temat starszych. Władcy państw ościennych oburzeni rzezią w królestwie postanowili zgładzić wszystkich jego mieszkańców. Miała to być kara za nieszanowanie tradycji i przodków. Wojska potrzebowały jednak pretekstu, by móc wkroczyć na teren suwerennego królestwa. Wymyślono, by król bezzwłocznie oddał ukręcony z piasku bicz pożyczony przed laty przez jego przodków. Wojna zdawała się być nieunikniona. Król nie mógł, bowiem spełnić tego absurdalnego życzenia. W tym samym czasie ukrywający swych rodziców zrozpaczony strażnik zapyt...

Kierownictwo duchowe w życiu chrześcijanina. Ważna sprawa, czy może nie?

Obraz
„ Szukam nauczyciela i mistrza Niech przywróci mi wzrok i słuch i mowę Niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia, niech oddzieli światło od ciemności” – T. Różewicz W życiu duchowym bardzo ważny jest nasz rozwój. Czasami wydaje się nam, że taki rozwój duchowy możemy osiągnąć tylko i wyłącznie sami. Oczywiście, to przede wszystkim. Ale... jest jedno "ale". Tak naprawdę nikt za nas nie wykona pracy. Na czym polega taki rozwój? Na pogłębianiu pewnych treści, które są ściśle związane z duchowością, wiarą. Im silniejsza jest nasza więź z Panem Bogiem, tym bardziej z czasem zaczniemy odczuwać, że jest nam trudniej iść w pojedynkę tą drogą. Drogą, która prowadzi ku świętości. Korzystając tylko z zasobów naszych myśli, naszej wiedzy, bardzo szybko możemy się pogubić. Może okazać się, że tak naprawdę idziemy dalej tą samą drogą, ale w sumie to nic takiego się w nas nie zmienia. Wszystko jest stabilne. Dochodzimy wręcz do stwierdzenia, że stoimy w miejscu, czyli nie rozwijamy...